Jedno repozytorium decyzji
Każda analiza powinna prowadzić do decyzji i pozostawiać ślad: źródło, datę, właściciela, poziom pewności oraz następny krok. Dokumenty i arkusze przechowujemy w uporządkowanym repozytorium Google Workspace, a kod i automatyzacje w wersjonowanym repozytorium technicznym.
Hipotezy muszą być falsyfikowalne
Zamiast stwierdzenia „rynek jest atrakcyjny” zapisujemy oczekiwany sygnał, metodę pomiaru i próg, poniżej którego kończymy test. Dzięki temu wynik nie zależy od entuzjazmu autora projektu.
- co dokładnie musi być prawdą
- jak tanio można to sprawdzić
- ile danych wystarczy do kolejnej decyzji
- kiedy przerywamy badanie
Technologia pojawia się we właściwym momencie
Pełny serwis budujemy wtedy, gdy wiemy, jaką decyzję użytkownika ma wspierać, skąd przyjdzie odbiorca i jak zmierzymy wartość. Wcześniej wystarcza prototyp, ręczna analiza albo mały eksperyment.
Takie podejście nie spowalnia budowy. Przeciwnie — usuwa funkcje, których nikt nie potrzebuje, i pozwala dopracować te, które mają znaczenie.